Od królów Polski po króla strzelców

Dzieci z Przedszkola Publicznego nr 3 w Głogowie są autorami niezwykłej publikacji – książki “100 Polaków na 100-lecie Odzyskania Niepodległości”. Tytuł doczekał się uroczystej prezentacji na gali w Miejskim Ośrodku Kultury w Głogowie.

Na kartach książki znajdziemy sto postaci związanych z historią Polski. Od pierwszego władcy Polski, Mieszka I po jednego z najlepszych napastników na świecie, Roberta Lewandowskiego. Portrety rysowało ponad siedemdziesięcioro dzieci z trzech grup przedszkolnych. Na pomysł stworzenia niezwykłej publikacji wpadła nauczycielka, Stanisława Szynkarek. – Mam czasami wrażenie, że najmłodszych się trochę lekceważy. Często się myśli – owszem harcerze, uczniowie szkół, potrafią przygotować coś ważnego, inspirującego, kreatywnego, ale dzieci z przedszkola… Nie zgadzam się z takim myśleniem. Również młodsze dzieci, jeżeli się je zainspiruje do działania, potrafią z pasją tworzyć ciekawe rzeczy, odkrywając często przy tym ścieżkę nowych zainteresowań i emocji –mówi autorka ikoordynatorka projektu. W pracę nad projektem zaangażowała się inna nauczycielka, Aurelia Koziar-Babicz. Pomocą służyła równieżWiesława Cybula. – Trzeba się było trochę natrudzić, znaleźć sponsorów, grafika, wydawcę. Na szczęście nie poddałyśmy się. Okazało się, że chcieć, to móc – wspominajedna z nauczycielek.

Wydaniem książki zainteresowało się Towarzystwo Ziemi Głogowskiej. – To musiało się udać. Pomysł pań nauczycielek, bardzo nam się spodobał. W Głogowie możemy z dumą świętować tak wielką rocznicę. Nasze miasto zapisało się na kartach historii, a z książki dzięki krótkim notkombiograficznym każdy może się dowiedzieć, co łączy z Głogowem Zygmunta I Starego, Józefa Wybickiego czy generała Józefa Hallera – mówi Dariusz Czaja, regionalista i wiceprezes stowarzyszenia. – Bardzo podobał nam się dobór postaci. Oprócz najznamienitszych władców, są także naukowcy, wynalazcy,literaci, twórcy kreskówek, pedagodzy, artyści czy sportowcy. Mam wrażenie, że z kart książki wyłania się obraz wielokulturowej Polski. Możemy bowiem znaleźć tu również Władysława Jagiełłę, Stefana Batorego, gwiazdę kina niemego Polę Negri, Juliana Tuwima czy Janusza Korczaka – dopowiada Marcin Kuchnicki z Towarzystwa Ziemi Głogowskiej.

Udało się pozyskać sponsorów. Pomysł spodobał się prezydentowi Głogowa, Rafaelowi Rokaszewiczowi, który objął cały projekt honorowym patronatem.Gmina wsparła finansowo również wydanieksiążki. Udało się pozyskać także innych darczyńców– związki zawodowe nauczycieli i prywatnego przedsiębiorcę. Skład publikacji to również pewna ciekawostka– Namówiłam męża, który już dawno nie zajmuje się zawodowo składem graficznym, żeby zajął się opracowaniem i złożeniem książki. Oczywiście za darmo – chwali męża koordynatorka projektu,Stanisława Szynkarek.

Punktem kulminacyjnym projektu była uroczysta gala w Miejskim Ośrodku Kultury. Dzieci –autorów książki, wraz z rodzicami, zaproszono do sali widowiskowej. Każde z nich otrzymało na pamiątkę egzemplarz publikacji.Przedszkolaki udzielaływywiadów lokalnym mediom:telewizji, radiu i prasie.Wspólnie zaśpiewały też na scenie piosenkę pt. „Jesteśmy Polką i Polakiem”. – Książkę wydrukowaliśmy w skromnym nakładzie dwustu egzemplarzy.Nie trafi do sprzedaży.Chcieliśmy by głównie cieszyły się z niej dzieci. Apozostałe egzemplarze zostaną rozesłanedo muzeów i instytucji kulturyw kraju– wyjaśnia Dariusz Czaja. – Książka nie jest celem samym w sobie. W oparciu o jej treści napisałam program pn.„Polak potrafi”. Będziemy go realizować przez cały rok szkolny. Zaczęliśmy od postaci Małego Powstańca – dodajeStanisława. Przedszkolaki włączyły się w akcję wysyłania kartek powstańcom, na zajęciach realizowały też inneoryginalne pomysły. Było budowanie barykad z kartonów, zakładanie opatrunków, szyfrowanie swoich imion. – Nie spodziewałam się, że dzieci z takim przejęciem obejrzą film pt. „Miasto ruin”. Jeden z chłopców, wyraźnie przejęty, zapytał mnie: „Proszę pani, nie będzie więcej wojny?” – opowiada autorka projektu. Dzieci żywo interesują się zajęciami nawiązującymi do polskiej historii, w czym pomaga im wiedza o rysowanych postaciach. Padają różne pytania  i stwierdzenia: czym wsławił się Mikołaj Kopernik; czy Bolesław Chrobry ma coś wspólnego z Chrobrym Głogów; czy„Lokomotywę” napisał Tuwim…; kto jestlepszy – Boniek czy Lewandowski… – Warto wykorzystać naturalną ciekawość dzieci. Przedszkolaki uczą się szybko, zauważyłam, że łatwo wzbudzić w nich zainteresowanie historią, ponieważ jej związek z teraźniejszością jest łatwy do zaobserwowania – dodajeSzynkarek. Na zajęciach gościły już głogowskie zuchy. Mają pojawić się szczypiorniści ekstraklasowego Chrobrego Głogów. W końcu to internowani legioniści Piłsudskiego wymyślili w Szczypiornie koło Kalisza grę, która zrobiła tak zawrotną karierę. Do przedszkola zaproszony zostanie też jeden z bohaterów książki, głogowianin Jerzy Górski, sportowiec i społecznik, który udowodnił, że przełamując własne słabości, można zapisać wspaniałą kartę w historii naszego kraju.

W przedszkolu nie zapominają też o „Ojcach Polskiej Niepodległości”. – Chcemy zainteresować najmłodszych dzieciństwem Józefa Piłsudskiego czy Ignacego Paderewskiego. Będziemy chcieli poznać o czym marzyli jako młodzi chłopcy, jak to się stało, że zostali tymi, których zapamiętaliśmy z kart wielkiej historii – podkreśla Stanisława.Dzieci z jej grupy, wraz z rodzicami, włączyły się w akcję pomagania młodym Polakom zza wschodniej granicy. Nauczycielki na zakończenie roku prosiły rodziców dzieci o to by nie kupowaćkwiatów czy upominków. A ci ze swoimi milusińskimiprzynieśli nowe przybory szkolne – od kredek po piórniki. Udało się zebrać kilka pokaźnych kartonów. W znalezieniu adresata pomocy pomogło lokalne stowarzyszenie – Głogowska Edukacja Kresowa. Przybory trafią do miejscowości, którą dotknęła tragedia. W Kuryłówce spaliła się polska szkoła, ale dziękipomocy rodaków budynek ma zostać odbudowany. Warto dodać, że w Kuryłówce urodził się Ignacy Paderewski, aszkoła nosi jego imię. – Na pewno nadal chcemy pomagać Polakom na Kresach – zapewnia Aurelia Koziar-Babicz. Nauczycielki planują też kolejne działania. Wspólnie z dziećmi chcą zorganizować wystawę pt. „Sto przedmiotów na stulecie Niepodległej”. Sto lat temu nie było komputerów czyInternetu idzieci interesująsię, jak w takim razie radzili sobie wówczasnasi przodkowie…